buuu...szkoda,że nie ma tych Filemonów,ale i tak bardzo mi się podoba.A z tymi chorobami tak to jest,moje dzieciaki zawsze się rozłożą przed weekendem,jak mamy gdzieś jechać ...złosliwe te skubane wirusy...
Przedmioty, zdjęcia oraz teksty prezentowane na blogu są mojego autorstwa (jesli nie - zaznaczam to).Nie wyrażam zgody na kopiowanie, rozpowszechnianie itp. elementów ze strony kulczysko.blogspot.com bez mojej wiedzy.
24 listopada 2011 00:11
rewelacyjny kalendarz!
24 listopada 2011 10:21
Wszystko piękne tylko ta choroba okropna :( Szybkiego powrotu do zdrowia :)
24 listopada 2011 11:16
buuu...szkoda,że nie ma tych Filemonów,ale i tak bardzo mi się podoba.A z tymi chorobami tak to jest,moje dzieciaki zawsze się rozłożą przed weekendem,jak mamy gdzieś jechać ...złosliwe te skubane wirusy...
24 listopada 2011 12:11
Aśko :*
Aga, już prawie, prawie... Ale cicho, nie zapeszamy;-)
Barbara, no właśnie ktoś chciał specjalnie BEZ kotów, różne są gusta;-)
Buziaki!